Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Za granicą słów...

Za granicą słów

Nie umiem złożyć rąk, a wyuczone modlitwy rozsypują się ziarnami, ale wierzę, że zrozumiesz i nie trzeba na kolanach i z wyuczoną melodią do Ciebie. Rozumiesz przecież głos kota i szum trzciny na wietrze i głosy ptaków i ciszę mrozu dlatego powiem to tak jakbyś stał obok, a nie na obłoku albo na wyspie gwiazdy daleko za widzeniem najlepszej z lunet
Boże mój, dziękuję Ci za oddech na mrozie i światło zimowego wschodu i dziękuję za grzeszne myśli bo żyję z sercem otwartym, jak rana ale sam wiesz, że latarnię zapalam codziennie czekając na tych, którzy nie wiedzą gdzie iść, choć sam jestem ślepcem.
Bo choć dałeś mi samotność, to dziękuję Ci, że nie dałeś mi nienawiści i pogardy dla tych, którzy w tłumie czują radość, rozprostowałeś pięści pozwalając na ciszę i słowa do Ciebie bez rąk złamanych modlitwą…











Najnowsze posty

Na szczęście...

Jeden dzień, jedna noc...

Szreń...